Warning: A non-numeric value encountered in /home/businesm/domains/mamabiznesowa.pl/public_html/wp-content/plugins/eu-cookie-law/class-frontend.php on line 106

 

Nie ma matek idealnych – pewnie nie raz słyszałaś to zdanie.

I choć godzimy się z tym, to jednak tak łatwo nie odpuszczamy. Każda z Nas stara się jednak jak może, aby dać swojemu dziecku szczęśliwe dzieciństwo, uwagę, miłość, czas i przede wszystkim bezpieczeństwo. Na pewne sprawy mamy wpływ, na inne absolutnie żadnego. Musimy tylko trwać obok i czuwać. I robimy to każdego dnia. Każdy dzień zmienia to nasze macierzyństwo, ponieważ z każdym dniem nasze dziecko się zmienia – dorasta, potrzebuje innej mamy. Jednego dnia na tapecie jest mama nauczycielka, która wytłumaczy zadania z matematyki, kolejnego pielęgniarka, która opatrzy ranę na kolanie po wypadku na rowerze, następnego przyjaciółka, która wysłucha przedszkolne historie i opatrzy małe, zbolałe serduszko.

Ja wiem najlepiej, że będą mamą na zawsze już będzie Ci towarzyszył lęk o dziecko, czy będzie zdrowe, czy nikt nie zrobi mu krzywdy, czy … oj dużo byłoby tych czy. A im dziecko starsze, tym boisz się bardziej. I robisz co tylko w Twojej mocy, aby je uchronić przed tym, co złe.

Tymczasem … bardzo często nasze dzieci atakuje straszny wirus, zaryzykowałabym określenie, że najgroźniejszy ze wszystkich.

Wirus, który zostawia ślad już na zawsze, który będzie towarzyszył naszemu dziecku do końca życia. I powiem to Wam drogie Mamy, to my jesteśmy za to odpowiedzialne!!!

Opowiem Wam pewną historię:

„Były sobie warzywa, które wspólnie rosły na tej samej grządce. Podlewane, w promieniach słońca szykowały się do wyjścia na świat. Rzodkiewka wyskoczyła jako pierwsza. Dumna z siebie i otwarta na życie. Tuż za nią nieśmiało przebiła się pietruszka. Taka trochę niepewna, zwlekała i czekała na dobry moment. Tuż obok rosła bazylia. Kiedy wszystkie inne rośliny już były na powierzchni, nasza bazylia nadal trwała pod ziemią. Obawiała się pogody, czekała na mocniejsze słońce, potrzebowała chwili, aby odważyć się i pokazać w całej okazałości. I choć trwało to dłużej, to ona również wychyliła się na powierzchnię i potem już królowała na grządkach. Choć ostatnia, zawsze już była najokazalsza i górowała nad innymi.”

Ta historia wbrew pozorom nie jest o warzywach 🙂 Pewnie się domyśliłaś, że chodzi o nasze dzieci!!!

Każdy z nas chciałaby mieć dziecko, które jest najpiękniejsze, najmądrzejsze, najlepsze, którym można pochwalić się wśród znajomych, które jest chwalone na szkolnych zebraniach, które jest zawsze grzeczne, pilne i uczynne. I choć takich idealnych dzieci nie ma, to każda z na chciałaby być mamą takiego dziecka. I od najmłodszych lat zarażamy nasze dziecko wirusem rywalizacji i konkurowania z innymi dziećmi. Nie zrozum mnie źle. Rywalizacja jest często czymś pozytywnym, motywuje, dopinguje, pomaga osiągać sukcesy. Jednak rywalizacja powinna być wyborem i dotyczy na pewno dzieci starszych. Nasze malutkie dzieci, przedszkolaki, uczniowie pierwszych klas nie potrzebują rywalizacji. Powiem więcej konkurowanie staje się ich największym przekleństwem. Dlaczego zapytasz?

Pamiętasz historię o warzywach? Pojawiła się tutaj nieprzypadkowo. Nasze dzieci są jak te warzywa. Każde jest inne.

Jedno odważnie idzie do przodu, jest urodzonym liderem, niczego się nie boi i nie wstydzi. Drugie jest nieśmiałe, chowa się za plecami mamy i niepewnie czuje wśród rówieśników. Trzecie uczy się bez wysiłku, ma najlepsze oceny, wygrywa konkury, ale ma problem w relacjach z dziećmi. Czwarte to rozrabiaka, który nie rozumie matematyki, gubi wszystkie kredki, ale jest lubiany przez dzieci i nauczycieli. Już rozumiesz? Każde dziecko jest inne. Każde dziecko jest taką małą marchewką, które dopiero wychodzi z ziemi. Nie oczekuj, że Twoje dziecko wystrzeli jako pierwsze i natychmiast zawojuje świat. Być może Twoje dziecko przypomina bazylię, która potrzebowała więcej czasu, aby potem … górować nad innymi.

Takie są dzieci. Każde inne. Każde potrzebuje innego wsparcia.

Mam 3 dzieci, kocham je tak samo, wychowuję tak samo, a każde jest inne. Każde potrzebuje innego podejścia i innych słów. Do każdego musiałam znaleźć inny klucz, aby pomagać, wspierać, dopingować. Nie czytaj poradników, które dają gotowe recepty na wychowywanie dziecka. Tylko Ty możesz znaleźć najlepszą taktykę i najlepszy pomył na wychowanie swojego dziecka, ponieważ to Ty znasz je najlepiej.

A …tymczasem, w wielu domach dzieci łapię wirusa braku pewności siebie.

Jest to wirus, który atakuje niezauważenie. Wystarczy czasami jedno zdanie, jedna uwaga, krzywe spojrzenie i wirus zaczyna kiełkować. Czy masz tendencję do porównywania swojego dziecka z innymi? To największy błąd, jaki możemy zrobić. Czy Ty lubisz być porównywana z innymi? Która ładniejsza, szczuplejsza, która jest lepszą matką, pracownikiem, żoną itp???

My, dorosłe kobiety, unikamy porównań i z nimi walczymy, ponieważ zawsze powodują, że czujemy się gorsze. A jak czują się dzieci? One są jeszcze zbyt małe, aby poradzić sobie z porównaniami i wyciągać z nich lekcje, aby się nimi motywować. Jeżeli pytasz, co dostałaś z matematyki? A zaraz dodajesz – a co dostali inni? To już sprawiasz, że Twoje dziecko niepotrzebnie wkracza w rywalizacje i konkurowanie. To My często jesteśmy winne temu, że nasze dziecko jest zbyt ambitne, zbyt mocno przeżywa porażki, zbyt bardzo chce, nie radzi sobie z rywalizacją, do której to My je wciągnęłyśmy. I jeżeli nasza córka nie zrozumiała jednego działu w matematyce, już na zawsze zakoduje sobie, że matematyka jest nie dla niej. A tymczasem, gdyby nie nasze uwagi, pytanie, porównywanie, które uświadomiło jej, że inni są lepi, to kto wie … może za kilka miesięcy, to ona byłaby matematycznym orłem.

Jak walczyć z tym groźnym wirusem, który atakuje podstępnie i czasami nawet najlepsza mama chlapnie coś nieświadomie.

Jest jedno lekarstwo, które może zniwelować nasze wychowawcze błędy. Kochaj swoje dziecko bezgranicznie i je w pełni akceptuj. Ciesz się, że masz to swoje małe szczęście, że każdego dnia dane Ci jest być mamą. Akceptuj swoje dziecko takim jakie jest i zawsze je wspieraj. Nie oczekuj, że będzie we wszystkim najlepsze, że już w pierwszej klasie musi być prymusem, a za 20 lat robić międzynarodową karierę.

Jeżeli już porównujesz, to porównuj swoje dziecko dziś, z tym jakie było rok temu. I pokazuj, jakie wielkie postępy poczyniło. Twój syn nie potrafi jeździć na rowerze, a dzieci sąsiadów już śmigają. Powiedz mu – „Zobacz Jasiu, jeszcze 2 lata temu jeździłeś na rowerku na 4 kółkach, a dziś uczysz się jeździć na 2. Wow. Jestem z Ciebie taka dumna mój mistrzu”. Uwierz mi efekty będą rewelacyjne. Twój syn nie tylko za kilka dni zacznie jeździć samodzielnie, ale też zapamięta, że jest mistrzem, że idzie mu coraz lepiej i że mama jest z niego dumna. Spróbuj tej metody 🙂

Pozwól swojemu dziecku rozwijać się w jego rytmie. Bądź obok, wspieraj, chwal, bądź dumna, kochaj, a wówczas … Twoje dziecko będzie miało najlepsze warunki do tego, aby być coraz lepsze i nieważne, czy jest rzodkiewką, pietruszką, czy bazylią, ma szansę na szczęśliwe i spełnione życie. A to jest nasz najważniejszy cel.

I jest coś, co nigdy się nie zmieni. Coś, co możesz dawać swojemu dziecku od pierwszych dni swojego życia i co ważne, nigdy nie przedawkujesz – Możesz dawać dziecku pewność siebie i wiarę we własne możliwości. To od Ciebie dziś zależy, czy Twoja mała córeczka i mały synek za kilka lat będą ambitnie iść do przodu i realizować woje marzenia i plany.

A już wkrótce pojawi się wpis o tym, jak motywować dziecko 🙂

Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz, że jeszcze komuś może się przydać? Będzie mi miło, jeżeli:

  • zostawisz lajka lub udostępnisz go na moim Fb
  • napiszesz komentarz
  • zaobserwujesz mojego Facebooka, aby być ze wszystkim na bieżąco
  • dołączysz do nas na Instagramie

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij