Warning: A non-numeric value encountered in /home/businesm/domains/mamabiznesowa.pl/public_html/wp-content/plugins/eu-cookie-law/class-frontend.php on line 106

 

Bezpieczeństwo naszego dziecka to priorytet.

I ponownie sprawdza się przysłowie

„Małe dzieci, mały problem, duże dzieci, to duży problem”

A właściwie nie problem, ale obawa i strach o bezpieczeństwo najważniejszych osób w naszym życiu.

Z rozrzewnieniem wspominam czasy, kiedy moim jedynym problemem było zmienienie pieluszki, ugotowanie zupki i ewentualnie przetrwanie po nieprzespanej nocy.

Dziś, kiedy dzieci są większe, problemy i wyzwania rosną razem z nimi. I te z Was, które dopiero borykają się z kolkami chciałam uspokoić. Każdy wiek dziecka ma swoje prawa i swoje stresy, ale strach o bezpieczeństwo dziecka jest najgorszy i z każdym rokiem, tylko rośnie. Maleństwu, które przemieszcza się w wózku i zawsze jest pod troskliwą opieką mamy lub kogoś zaufanego, nic nie grozi, ale … już potem pojawiają się zagrożenia i strach! Oddając dziecko pod opiekę żłobka, przedszkola, szkoły, powierzamy je osobom, do których mamy i chcemy mieć zaufanie. Jednak wiadomości, które docierają do nas każdego dnia, nie pozostawiają nam złudzeń. Każdego dnia dochodzi do wypadków, ulicami jeżdżą piraci drogowi, a po ulicach chodzą ludzie, którzy mogą zrobić naszym dzieciom krzywdę. Im dłużej oglądasz wiadomości, tym bardziej włosy jeżą się na głowie, bo okazuje się, że wypadki, porwania i agresja, to codzienność, na którą narażone są nasze dzieci. I .. trzeba je na to przygotować!!!

I w pewnym momencie zaczynasz żałować, że Twoje dziecko wyrosło z pieluch, że nie jest cały czas z Tobą, tylko każdego dnia puszczasz je w świat, który po za wielkimi szansami, wiedzą, doświadczeniami, niesie ze sobą niebezpieczeństwa.

Nie uchronisz dziecka przed wszystkim, bo nie możesz być wiecznie przy nim. Jednak możesz wpajać mu zasady i ustalać zasady postępowania w sytuacji, gdyby zagrażało mu niebezpieczeństwo.

Oto zasady, które obowiązują w naszej rodzinie. Moje dzieci to uczniowie. Szkoła to nasza codzienność. A bezpieczeństwo – priorytet!

  1. Tłumacz dziecku zasady, które zapewnią mu bezpieczeństwo. Nie unikajcie tematu. Nie chowajcie głowy w piasek. To, że nie poruszysz tematu zagrożeń, nie oznacza, że ich unikniesz. Twoje dziecko od Ciebie musi się dowiedzieć, że są ludzie, którzy krzywdzą dzieci, że są zasady, które zapewnią mu bezpieczeństwo itp.

2. Zasady w przedszkolu są jasne, każdy rodzić wypełnia listę osób, które mogą odebrać dziecko z przedszkola. W szkole teoretycznie jest podobnie, ale sama widzę, że w zgiełku i hałasie szkolnych przerw, kiedy cała klasa wybiega na korytarz do swoich rodziców lub opiekunów, nie ma gwarancji, aby nie znalazł się tam ktoś przypadkowy, kto powie Twojemu dziecku, że przysłała go Mama. To prosty trik i wiele dzieci może się na to nabrać. Komunikat jest jasny. Mama. Co robić? Ustalcie z dzieckiem jedno tajne słowo, które będzie znane tylko Wam. Uprzedź dziecko, że jeśli kiedykolwiek, ktokolwiek miał je odebrać ze szkoły (różne są sytuacje życiowe), to ta osoba będzie znała to tajne hasło. A wówczas dziecko będzie miało pewność, że jest to osoba przysłana naprawdę przez mamę.

3.Tłumacz dziecku, że nie wolno rozmawiać z nieznajomymi, przyjmować od nich niczego, nawet najpyszniej wyglądającego cukierka. Dzieci są z natury otwarte, ciekawe świata i chętnie nawiązują nowe znajomości. Moje dzieci w poczekalni u lekarza potrafią się zaprzyjaźnić i opowiedzieć połowę swojego życia. Nie chcę tego zmieniać, nie chcę wzbudzać w nich strachu i lęku przed wszystkimi, ale wiedzą, że jeżeli nie ma mnie w pobliżu, to z osobami, których nie znają , nie rozmawiają!!!

4. Kolejna wskazówka to postępowanie w sytuacji zagrożenia. Trudno, aby kilkuletnie dziecko potrafiło się obronić przed osobą dorosłą, ale moje dzieci wiedzą jedno. Jeżeli ktoś je zaczepia, nie odchodzi, nie przestaje, mają się bronić tak, jak potrafią najlepiej, mają krzyczeć i wołać o pomoc. W sytuacji napaści fizycznej, szanse dziecka są niewielkie i dlatego wtedy wszystkie chwyty są dozwolone. Naucz dziecko, że jeżeli ktoś chce mu zrobić krzywdę, ma prawo się bronić, krzyczeć, drapać, kopać i robić jak najwięcej hałasu, aby ktoś usłyszał, zobaczył i przyszedł z pomocą.

5.Telefony komórkowe. Wiele z nas ma dzieci w takim wieku, że mają one już swoje telefony, które biorą do szkoły, na rower, do koleżanki itp. Ustalcie z dzieckiem tajne hasło. Jeżeli będzie się czuło zagrożone, niepewne, znajdzie się w sytuacji, która je przeraża i przerasta, niech zadzwoni do Ciebie i poda to tajne hasło. Wtedy Ty będziesz wiedziała, że coś złego się dzieje.

 

Rozmowa z dzieckiem na tematy bezpieczeństwa nie jest łatwa.

Nie drążcie tego tematu dzień i noc, aby rzeczywiście nie przestraszyć dziecka, aby nie bało się wszystkiego i wszystkich. To nie o to chodzi, aby nasze dziecko bało się iść do szkoły, czy na plac zabaw.

Mam nadzieję, że te tajne hasła, podpowiedzi i przestrogi nigdy nie będą potrzebne i że naszym dzieciom nigdy nie będzie groziło niebezpieczeństwo, jednak jak to mówiła moja Babcia „strzeżonego, Pan Bóg strzeże”. Dlatego moje dzieci znają zagrożenia, wiedzą, co robić, jak się bronić.

 

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij