Nie chcę być wykończoną matką

matka blog

 

 

Spojrzenie na matki bardzo się zmienia, jednak dawne myślenie jeszcze trzyma się bardzo mocno.

Jest mi łatwej, ponieważ  mieszkam w dużym mieście, mam męża, który mnie wspiera i nie tylko wymaga, realizuję się zawodowo, mam pasję i jeszcze wiele pomysłów na siebie. Jednak docierają do mnie głosy od Was, że z postrzeganiem matek bywa jeszcze bardzo różnie i w tym temacie jest jeszcze wiele do zrobienia.

Co zrobić, aby inni uważali, że jesteś dobrą matką?

Odpowiedź jest prosta. Masz być matka polką, urobioną po pachy, z odrostami , bez makijażu, w starych dresach, która nie ma czasu na nic po za dziećmi. Jeżeli już spotka się z koleżanką , to w Sali zabaw, w drodze do sklepu, albo wręcz w kolejce do kasy. Masz dzieci, to Kochana wiele Ci się nie należy, bo najważniejsze są dzieci. Masz być na każde skinienie, nieważne, że marzyłaś o nowych butach na jesień, na pierwszym miejscu jest kolejna sukienka dla Twojej córki, marzysz o masażu, wizycie u kosmetyczki, wybacz, ale w tym miesiącu na pierwszym miejscu są treningi syna. I tak miesiąc mija, za nim kolejny, a Twoje potrzeby leżą zapomniane. Nikt się o nie dopomni, bo wiadomo, że matka może zaczekać. Masz dzieci, rodzinę, dom, to niestety musisz się poświęcić, zacisnąć zęby, wyjąć z szafy płaszcz sprzed 5 sezonów i robić dobrą minę do złej gry. Nie przekonuje mnie też stwierdzenie, że inni mają gorzej, Ty zostałaś matką, inni by za to życie oddali, więc doceniaj, ciesz się i … nie gadaj, że Ci źle.

Do jasnej cholery, czy zostając matką, przestałam być człowiekiem, czy naprawdę stałam się niewidzialna i wszyscy odbierają mnie tylko przez pryzmat mojej nowej roli? Jeżeli jeszcze pracujesz, to oczywiście możesz ciut więcej, ale jeżeli  jesteś matką „siedzącą” w domu, to siedź cicho, gotuj zdrowe obiadki, piecz owsiane ciasteczka, wymyślaj kolejne, kreatywne zabawy i … dogadzaj rodzinie. Im bardziej jesteś zmęczona, tym lepsza matka z Ciebie. Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że nie wyglądam na to, że mam 3 dzieci. To przepraszam bardzo, ale jak powinnam wyglądać? Mieć podkrążone oczy, ręce urobione po pachy, zmęczoną twarz i obłęd w oczach? Wkurza mnie strasznie, że my jesteśmy oceniane na każdym kroku. Facet-ojciec może wszystko, ale jeżeli kobieta-matka robi coś dla siebie, to często jest to odbierane tak, jakby robiła coś przeciwko rodzinie i dzieciom. Kupiłaś sobie nową torbę??? Jak mogłaś, przecież powinnaś w to miejsce kupić coś dzieciom. Egoistka z Ciebie.

Świat oszalał!!!

Jestem matką, jestem kobietą, jestem żoną, blogerką , córką, siostrą, przyjaciółką. Czy to zbrodnia, że chcę mieć życie po za dziećmi. Czy to grzech, że lubię ładnie wyglądać, że nauczyłam się myśleć o sobie, że zamiast kolejnych koszulek dla dzieci, wolę kupić nowe buty dla siebie, że zamiast zrobić szalenie drogą imprezę urodzinową dla dziecka, chętniej wydam pieniądze na wizytę u kosmetyczki. Kiedyś tak nie było. Kiedyś byłam totalnie zwariowaną matką, która świata nie widziała po za buźkami swoich dzieci. Jednak z wiekiem zrozumiałam, że ja też jestem ważna. Niech dzieci rosną w przeświadczeniu, że matka też człowiek, niech się uczą, że nie mogą egoistycznie zagarniać mojej osoby, że ja lubię w ciszy wypić kawę, że czas kiedy mam ochotę na kąpiel, jest święty, że czasami potrzebuję kilku minut oddechu. Dziś jestem pewna, że myśląc o sobie, tak naprawdę myślę o swojej rodzinie, uczę dzieci, że potrzeby innych nie są mniej ważne, dzięki temu w przyszłości łatwej nawiążą fajne relacje i będą miały lepsze związki. Moje dzieci wiedzą, że każdy z nas ma swoje prawa, a nie tylko obowiązki. Razem kochamy się szalenie, jesteśmy niesamowicie zżytą rodziną, jednak nie tylko matka jak szalona biega, sprząta, podsuwa pod nos, ściera i wieczorem pada na pysk. Jesteśmy razem i dzielimy się obowiązkami.

Jeżeli jeszcze jesteś na początku drogi i masz wyrzuty sumienia, że wychodzisz z domu, jeżeli obawiasz się, co ludzie powiedzą, to posłuchaj starszej koleżanki i zacznij myśleć o sobie.

Dzieci kochasz nad życie, ale one nie będą nieszczęśliwe, powiem więcej nawet nie zauważą, że mają w szafce 5 koszulek, zamiast 15. A w to miejsce będą miały szczęśliwszą mamę, która kupi sobie nowy tusz i krem pod oczy i poczuje się choć przez chwilę kobietą luksusową.

Jeżeli już myślisz mądrzej, jeżeli już potrafisz zaszaleć i zrobić coś dla siebie, to zapewniam Cię, że dobrze robisz.

Nie oglądaj się na innych. Nie pozwól sobie wmówić, że robisz coś złego. Powiem Ci więcej, ludzie zawsze będą gadać. A wszystkim nigdy nie dogodzisz. Grunt to żyć po swojemu, w zgodzie ze swoim sumieniem i wsparciem najbliższych.

Dzieci są moim światem. Jestem mamą totalnie zakochaną w mojej rodzinie. Nic i nikt tego nigdy nie zmieni. Zawsze jestem tuż obok, gotowa, aby pogłaskać, pocałować, przytulić, czy też wytłumaczyć tą nieszczęsną matematykę, ale … czasami muszę zrobić coś dla siebie. Z takiej chwili dobroci dla matki, narodził się mój blog. I wiem, że robiąc coś mojego, jestem i tak zawsze blisko dzieci, bo od mojego macierzyństwa nie ucieknę i tego nie chcę. Ale jednocześnie nie chcę się nikomu tłumaczyć z tego, że lubię też swoje przyjemności, że chcę sobie również dogadzać, że chcę być kobietą. Moje macierzyństwo nigdy się nie skończy, ale nadejdzie dzień, kiedy dzieci mniej będą mnie potrzebować. Nie chcę skończyć jako sfrustrowana kobieta, która nie wie co z sobą począć. Teraz daję siebie moim dzieciom i mojej rodzinie, a czas dla mnie jest inwestycją w przyszłość.

Pomyśl o sobie i bądź czasami matką – egoistką. Zyskasz na tym Ty, ale też Twoja rodzina :)

Ania

Jeżeli zainteresował, zainspirował Cię ten wpis. Jeżeli  sprawił, że na chwilę się zatrzymałaś i pomyślałaś o sobie, to proszę polub go, skomentuj lub udostępnij na swoim Fb. My kobiety musimy się dopingować i motywować, do tego, aby żyć czasami dla siebie :)

Dodaj komentarz