Jaki błąd popełnia wiele kobiet?

aparat blog

 

Każda z Nas żyje w swoim małym świecie, złożonym z rodziny, pracy, obowiązków i całej tej naszej codzienności.

Żyjemy w totalnym pędzie, nie mając nawet czasami czasu, aby zastanowić się dokąd tak naprawdę zmierzamy, czego oczekujemy od życia, jakie mamy marzenia i plany.
Przeczytałam ostatnio bardzo ciekawy artykuł, który tak naprawdę uświadomił mi to, co od dawna już podejrzewałam. A mianowicie, że szczęście albo jest w nas albo go po prostu nie ma. Ja wiem, że to brzmi banalnie i niejedna z Was spojrzy na mnie i pomyśli sobie, że chyba nie wiem co piszę. Jakie szczęście można mieć w sobie, kiedy tyle problemów na głowie, kiedy kolejna rata kredytu do zapłacenia, kiedy kłótnia z mężem, chore dziecko, humorzasta szefowa itd., problemy, zmartwienia można mnożyć…. Spokojnie, jak to wszystko rozumiem, moje życie nie odbiega przecież wiele od Waszych, jak mam podobnie, ja też się martwię, ja też miewam wszystkiego dość, ja też zalewam się łzami i czasami najnormalniej w świecie szukam tego szczęścia. Wypatruję go w zbliżającym się weekendzie, w planach na wakacje, w zakupie nowych butów, w wizycie u kosmetyczki, w pogaduszkach z przyjaciółką. Tak jest i jestem tego świadoma, jednak zapewniam Was, tą teorię udowodnili mądrzejsi ode mnie, badając rzesze przypadków i oni już wiedzą, że człowiek, który potrafi poczuć szczęście, który potrafi dostrzec szczęście nawet w najdrobniejszych sprawach to prawdziwy szczęściarz.

Postanowiłam przeanalizować tą teorię i już śpieszę, aby Wam wyjaśnić, na czym polega prawdziwe szczęście.

Spróbujcie sobie teraz wyobrazić sytuację, że coś ostatnio Wam w życiu nic nie idzie, no za co się nie weźmiecie, to tak jakoś pod górkę. Oczywiście są cudowne momenty, przytulone dziecko, komplement od męża, fajny wieczór, ale generalnie tak to życie układa się jakoś nijako. I wtedy podejmujecie decyzję, że temu szczęściu to trzeba trochę pomóc i kupić …sobie nową parę butów a może jeszcze i torebkę… A co .. należy Wam się
jesteś szczęściarą
Od decyzji do czynów, oto są … cudne, wymarzone, może na obcasie, a może lakierowane, a może granatowe, a może traperkowe … do wyboru, do koloru …. Jedno jest ważne, mają się Wam nieziemsko podobać i wracając do domu z pudełkiem pod pachą macie być po prostu nieziemsko szczęśliwe. Poczujcie dokładnie tą błogość w sercu, zobaczcie w lusterku to szczęście, które maluje się na Waszej twarzy … tak wygląda szczęście… I uwaga … mija dzień, tydzień i co się dzieje? Czy radość z posiadania nowych, przecież wymarzonych butów trwa nadal? Czy niezmiennie cieszy Cię widok nowiutkiego pudełka i zapach butów, który już nie jest taki nowiutki … Jestem pewna, że znam Twoją odpowiedź. Czar prysł, nowe buty spowszedniały, na Twojej głowie znowu tyle się dzieje, że już może nawet zapomniałaś o niedawnym zakupie, który miał być spełnieniem marzeń. Wypadałoby znowu wybrać się na zakupy, może tym razem po płaszcz Oj Kochana nie tędy droga, takimi metodami, to tylko możesz wpaść w zakupoholizm i kłopoty finansowe, a nie znaleźć szczęście.

Mam nadzieję, że zrozumiałyście to, co chciałabym Wam udowodnić … żadna rzecz, żadna sprawa materialna nie jest źródłem stałego poczucia szczęścia, a jedynie wciąga nas w wir kolejnych zakupów, kolejnych pragnień, kolejnych niespełnionych marzeń.

Rzecz zawsze pozostanie rzeczą, choćby najpiękniejsza i najdroższa.
A teraz dla odmiany przypomnij sobie ostatnią chorobę dziecka, może to była wysoka temperatura, zapalenie oskrzeli, płuc, a może jelitówka, przypomnij sobie te nerwy, smutek, strach o dziecko i ból, że tak się męczy … a potem przychodzi ozdrowienie, zazwyczaj szybciej, niż można się było tego spodziewać i oto … nasz maluch biega, śmieje się, gada jak nakręcony … nie ma śladu po chorobie i po naszych zmartwieniach … ten buziak – bezcenny – nic nie wydałaś, nie zapłaciłaś nawet złotówki, a czujesz w końcu spokój, radość i szczęście, takie proste, może banalne, może oczywiste, ale to właśnie jest szczęście, ludzkie, matczyne, niezastąpione.
Czy już wiesz czym jest szczęście? Twoje szczęście nie wkroczy do Twojego życia na białym koniu, nie nadleci wraz z kolorowym jednorożcem, nie ukaże się nagle w tęczowej aurze … Twoje szczęście możesz znaleźć tylko w sobie.

A gdzie najłatwiej nam znaleźć nasze codzienne szczęście? Oczywiście, że w naszych dzieciach!

To one są naszymi pochodniami, które wskazują odpowiedni kierunek i choć potrafią nam dać popalić, tak że tylko marzymy o tym, aby kolejny dzień dobiegł końca i aby te nasze płomyki zasnęły, to … jednak bez nich nic nie miałoby sensu. A to widać miedzy innymi po ilości zdjęć, które każdego dnia robimy dzieciom. Zerknij proszę teraz do swojego telefonu i sama przyznaj, że tam same zdjęcia dzieci  Rano, podczas zabawy, na spacerze, kiedy jedzą, kiedy rysują, kiedy wariują. Nasze telefony pękają w szwach od … zdjęć naszych pociech. I słusznie. I tak być powinno. W gorszych chwilach, kiedy dopadnie Cię kryzys, albo kiedy dzieci wejdą Ci na głowę, dobrze będzie zerknąć na te słodkie zdjęcia, zatrzymane momenty, aby przypomnieć sobie, jakie potrafią być kochane, aby poczuć się lepiej, uśmiechnąć, spojrzeć z dystansu na zbliżającą się ratę kredytu i mimo wszystko poczuć się szczęśliwszą 

Każda z nas, stając się matką, staje się mistrzynią fotografii :)

I doskonale wie, jak fotografować swojego szkraba.  A wiele z nas nie wypuszcza telefonu z ręki, aby nic nie przegapić, bo pierwszy krok, pierwsza zupka, pierwszy przyjaciel, pierwsza zabawa na bujaczce. Oj dużo jest tych pierwszych chwil. Wiecie jednak co do mnie dotarło ostatnio? A mianowicie to, że na tych zdjęciach są tylko dzieci, a nie ma nas !!! I tutaj jest dużo do nadrobienia. Bo dzieci mają przecież rodziców. Ja wiem, że maluchy to zdecydowanie wdzięczniejszy temat na zdjęcia, niż mąż, ale … róbmy sobie zdjęcia, róbmy zdjęcia rodzinne, aby nie stracić tych chwil bezpowrotnie. W nas zostaną na zawsze, bo serce pamięta wszystko, zwłaszcza zwariowane serce matki, ale pamiętajcie, że zdjęcia tworzą wspomnienia dla naszych dzieci. Kiedy minie kolejnych 10, 20 lat, niech dzieci mają możliwość zobaczenia nie tylko 34.643 zdjęć z sobą w roli głównej, ale również zdjęć rodziców.

Bądźmy obecni na zdjęciach dziś, aby w przyszłości być obecnym we wspomnieniach naszych dzieci i …wnuków. Ojej , ale się rozpędziłam :) Ale taka jest prawda, ten czas tak szybko mija, kolejne lata biegną niepostrzeżenie, dzieci coraz większe, my coraz starsi, zatrzymujmy te wspomnienia na zdjęciach dla …nich :)

A jak już robić będziemy tych zdjęć tak dużo, jeżeli zechcemy robić ich jeszcze więcej, a może nauczyć się kilku profesjonalnych sztuczek, a może nauczyć nasze dziecko, jak fotografować i obiektywem aparatu badać świat?

Zawsze warto się nauczyć, jak fotografować. Skoro fotografowanie to ostatnio kawał naszego życia, a dla wielu pasja, to warto pokazać naszym dzieciom, jak fotografować i przy okazji przemycić naszym dzieciom trochę wiedzy o otaczającym świecie. Zaćmienie Księżyca, to niezwykłe wydarzenie, które zdarza się naprawdę rzadko, które warto zobaczyć, warto nawet nastawić budzik i wstać w nocy, aby tego doświadczyć. A skoro zobaczyć, to może też uwiecznić na zdjęciach :) Nie musisz mieć super profesjonalnego sprzętu, wystarczy aparat, dobre chęci i czas. A jeżeli chcesz wiedzieć więcej i robić coraz lepsze zdjęcia to warto szukać poradników, aby hobby stało się wspólna pasją :) I kiedy mądrzejsi o wiedzę z poradnika, będziecie czekali na kolejne zaćmienie, pamiętajcie tylko o naładowaniu baterii i dobrych humorach, bo właśnie tworzycie wspaniałe wspomnienia nie tylko dla siebie, ale również dla swoich dzieci :)

aparat 2

Jeżeli nie nauczysz się go dostrzegać fajnych chwil, wyłapywać z codzienności momentów szczęścia, … to nigdy nie zaznasz tego błogiego uczucia.

Każde fajerwerki kiedyś się kończą, każda wygrana w totolotka kiedyś się wyczerpuje i wówczas pozostaje pusty portfel, zawiedzione oczekiwania, niedosyt, pragnienie, aby mieć więcej, mocniej, lepiej a tymczasem wystarczy żyć mądrzej, uważniej, świadomiej, aby nie czekać na wielkie WOW, a cieszyć się tym, co otrzymujemy.
Kiedy następnym razem zatracisz się w narzekaniu i ubolewaniu nad swoim losem, przypomnij sobie, co trzyma Cię przy życiu, co tak naprawdę się liczy, co sprawia, że jednak każdego dnia chcesz próbować dalej i co najważniejsze, co wprowadza szczęście do Twojego życia. A wówczas będzie już tylko łatwiej, wtedy nauczysz się delektować tymi z pozoru błahymi sytuacjami, będziesz wiedziała jak przywołać magię do swojego życia, bo czasami wystarczy rak niewiele, chociażby … pocałunek dziecka w środku ciężkiego dnia.
Kochane Koleżanki, życzę Wam oczywiście cudownego, perfekcyjnego życia, co najmniej tak pięknego, jak to, które obserwujemy na okładkach gazet… Jeżeli jednak rzeczywistość nie jest tak różowa, to proponuję Ci, abyś brała przykład ze mnie … ja już odkryłam sekret szczęścia … doceniać swoje życie, cieszyć się z drobiazgów, rozwiązywać problemy, ciężko pracować, robiąc to, co się lubi, planować, spełniać marzenia i kochać …

Tylko tyle i aż tyle … rozejrzyj się wokół siebie … spójrz na dzieci, które jeszcze może brykają po domu, na męża, który uśmiecha się do Ciebie znad gazety … ja wiem, że dużo można w tym naszym życiu poprawić, że zawsze chcemy lepiej, więcej, prościej, ale … jest dobrze … jesteśmy Szczęściarami … tylko czasami nie potrafimy tego dostrzec :)

Ania

Dodaj komentarz