Jak wychować samodzielne dziecko i nie zwariować ze strachu?

d blog

 

Jak mówią doświadczeni rodzice „Male dzieci mały kłopot duże dzieci … duży kłopot”.

I ja na macierzyńskim szlaku od 15 lat podpisuję się pod tym zdaniem obiema rękami i nogami. Jakie to były beztroskie czasy, kiedy moje dzieci pakowałam do wózka, spędzałam z nimi każdą chwilę, nie martwiłam się, czy coś się im stanie a jedynym moim zmartwieniem była pełna pielucha i zagubiony smoczek. Oj rozmarzyłam się … obecnie jako mama trójki uczniów mam coraz więcej powodów do niepokoju i strachu a moje beztroskie chwile minęły bezpowrotnie.

Pamiętam czasy, kiedy byłam dzieckiem, sama wracałam ze szkoły, po szkole bawiłam się z koleżankami i odkrywałam najdalsze zakamarki naszego osiedla. Dziś, kiedy to wspominam, jestem pod wrażeniem swojej samodzielności i tego, że dane mi było dorastać w innym świecie. Dziś chronimy dzieci i zapewniamy im zajęcia i opiekę przez cały czas. To znak dzisiejszych czasów, kiedy to na każdym kroku czają się niebezpieczeństwa, kiedy w każdych niemal wiadomościach słyszymy, że gdzieś w Polsce wydarzyło się coś złego, kiedy niemal bez przerwy jesteśmy bombardowani kolejnymi niusami o porwanych dzieciach, o wypadkach, napaściach i innych dramatach z udziałem najmłodszych. Czasy, kiedy kilkuletnie dzieci beztrosko biegały między blokami, minęły bezpowrotnie.

Co zrobić? Jak wychowywać dzieci? Jak uczyć je samodzielności? Jak zapewnić bezpieczeństwo? Jak czuwać? Jak sprawić, aby miały bezpieczne i beztroskie dzieciństwo? I jak nie zwariować ze strachu, kiedy nasze dziecko samo wraca ze szkoły, kiedy idzie na spotkanie z koleżanką lub na trening piłki nożnej?

Z rozwiązaniem przychodzi nam technika, smartfony i satelity :)  Tak. Dobrze czytacie. Ta sama technika, która nie raz przynosi zagrożenia … może być wsparciem dla rodziców. Czy słyszałyście o lokalizatorach GPS? Ja słyszałam  … w filmach sensacyjnych 😉 Ale buszując w internetach natknęłam się na ciekawy portal, który otworzył mi oczy na temat tego cuda techniki i bezpieczeństwa moich najbliższych – KLIKNIJ TUTAJ

Lokalizator GPS to niewielkie urządzenie, które dzięki zaawansowanej technice, potrafi precyzyjnie określić położenie danej osoby.

d2

Martwiłaś się kiedyś, gdzie jest Twoje dziecko? Umierałaś z niepokoju, kiedy będąc w pracy, nie mogłaś się skontaktować ze swoim dzieckiem, które samodzielnie wraca ze szkoły, a ono tymczasem spokojnie zajadało pączka na domowej kanapie? Stresowałaś się, kiedy Twoje dziecko spóźniało się wracając z treningu, czy też zajęć tańca? Oj znam ten strach. Im starsze dziecko, tym więcej niepokoju. Nie zamkniesz dorastającego syna, czy też córki. Nie możesz zawsze czuwać. Nie ma możliwości, abyś była zawsze blisko. Nie możesz i nie chcesz, ponieważ dorastanie to też nauka nowych doświadczeń, uczenie się samodzielności. I choć umierasz ze strachu, to wiesz doskonale, że wychowanie dziecka teraz dopiero wkracza w najtrudniejszą fazę. Musisz być blisko, ale jednocześnie dać dziecku przestrzeń i trochę wolności, ono musi nauczyć się żyć, musi poznawać coraz to większy kawałek swojego świata, musi pokonywać kolejne granice. Nie zrozumie tego nikt, kto nie jest rodzicem. Pierwszy samodzielny powrót ze szkoły, pierwsza samodzielna podróż autobusem, pierwsze samodzielne spotkanie z kolegami lub koleżankami na pizzy. Te sytuacje można mnożyć. Dzieci się cieszą, mają frajdę i satysfakcję, a my … nie potrafimy opanować strachu. Nie będę się nawet wymądrzać, co zrobić i jak wytłumaczyć sobie, że to naturalna kolej rzeczy, że dzieci rosną, że potrzebują przestrzeni, że to jest dorastanie. Ja zdecydowanie jestem matką panikarą i najnormalniej w świecie boję się o moje dzieci.

Nasz świat to inne czasy, w których my dorastaliśmy, wraz z udogodnieniami, otrzymaliśmy w pakiecie wiele zagrożeń. Nie mogę o tym nie myśleć, ale jednocześnie nie chcę wychowywać dzieci w strachu przed … życiem. One muszą dorastać i uczyć się tego świata, muszą być świadome niebezpieczeństw, ale jednocześnie otwarte i ciekawe. Jak to pogodzić? Jak sprawić, aby mniej się bać? Jak mieć poczucie, że nasze dziecko jest bezpieczne, że wiemy gdzie się znajduje, nawet kiedy telefon komórkowy się rozładuje i ucieknie kolejny autobus.

Odpowiedzią na te pytania jest lokalizator GPS, który jak wskazuje portal – KLIKNIJ – można spotkać już nie tylko w przygodach Jamesa Bonda, ale w naszym codziennym życiu. I tak jak nawigacja GPS pozwala nam trafić do dowolnego miejsca i poprowadzi nas na wymarzone wakacje, tak ta sama nawigacja satelitarna potrafi … zlokalizować nasze dziecko i pokazać nam, gdzie obecnie się znajduje. Najprostszym rozwiązaniem jest zegarek z wbudowanym lokalizatorem, który nie tylko pokaże nam, czy dziecko bezpiecznie dotarło do domu, czy do babci, ale też ma funkcję SOS, która naciśnięta w momencie zagrożenia, natychmiast uruchamia połączenie głosowe z Tobą. Mało tego. Kiedy Twoje dziecko wychodzi pobawić się na placu zabaw, możecie wspólnie określić bezpieczny teren, po którym może się poruszać. Tak, aby nasze dziecko w ferworze super zabawy, nie oddaliło się zanadto i nie wylądowało przy ruchliwej ulicy. I w momencie, kiedy dziecko przekroczy ustaloną strefę, Ty dostajesz o tym powiadomienie. Cały czas oczywiście widzisz i wiesz, gdzie w danej chwili jest i możesz zareagować.

Pamiętam opowieści mojej Babci, która opowiadała czasy swojej młodości, kiedy była młodą mamą, kiedy to przez miasto przejeżdżały 3 samochody … dziennie, kiedy żyło się spokojnie, kiedy można było zostawić dziecko u sąsiadki, kiedy nie słyszało się o porwaniach, molestowaniach i innych tragediach. Wiele bym dała, aby moje dzieci mogły dorastać w bezpiecznym świecie. Jednak dziś jest zupełnie inaczej, samochody śmigają na osiedlach, sąsiadów czasami nawet nie rozpoznajemy, od oglądania wiadomości jeżą się włosy na głowie. A my musimy sobie radzić. Mało tego, my chcemy wychować samodzielne, ciekawe świata, pełne pomysłów dzieci. Oj chyba muszę zamówić te lokalizatory :)

I powiem Wam jeszcze, że te lokalizatory to nie tylko doskonałe rozwiązanie przy dzieciach. Mogą nam służyć też przy starszych osobach.

Jeżeli Twoja babcia choruje na chorobę Alzhaimera lub po prostu ma problemy z pamięcią, to dysponując lokalizatorem GPS, zbudowanym z zegarek, możesz zmniejszyć ryzyko jej zaginięcia. Nawet jeżeli wyjdzie z domu i będzie miała problem z odnalezieniem drogi powrotnej, jeżeli zapomni swoich danych, to my będziemy mogli ją zlokalizować i bezpiecznie doprowadzić do domu.

I na koniec coś dla właścicieli czworonogów, do których ja też już wkrótce będę się zaliczać :)

Jeżeli Twój pies jest żywiołowy, ucieka, gubi się, to też możesz zamontować mu taki niewielki lokalizator GPS do obroży i dzięki temu mieć kontrolę, gdzie w dennej chwili buszuje :)

Ktoś powie, że to szaleństwo. Ja powiem, że jakie czasy, takie sposoby radzenia sobie z niebezpieczeństwami. Dla mnie bezpieczeństwo moich najbliższych jest najważniejsze. Chcę mieć samodzielne dzieci, które za kilka lat będą odważnie realizować swoje marzenia i zdobywać swoje szczyty, jednak dziś chcę mieć pewność, że moje dzieci są bezpieczne.

 

Dodaj komentarz