Biedna Ania Lewandowska

foto blog

 

Wiem, ten tytuł zaintrygował Cię, bo wiele można powiedzieć o Ani Lewandowskiej, ale nie to, że jest biedna. Prawda, jak jest, wszyscy wiedzą.

Najbogatsze, sportowe małżeństwo w Polsce, które nie tylko opływa w bogactwa tego świata, ale jeszcze ma to, co bezcenne i nie dokupienia nawet za miliony euro, które Robert Lewandowski zarabia na piłkarskiej murawie … mają fajny związek i teraz jeszcze córeczkę. Bogactwo przez duże B. Czyżby? A może jest coś, czego młodzi nasi bohaterowie nie mają, albo tez coś czego mają w nadmiarze, a wcale o to nie zabiegają. Acha. I tu Was może zaskoczę, a może już same doznałyście tego olśnienia. Ale powiem Wam, że życie milionerów nie jest takie proste, jak to nam śmiertelnikom z kredytami hipotecznymi się wydaje.

Od wielu miesięcy z zainteresowaniem obserwuję karierę Ani i jej postawę odkąd została mamą.

Od samego początku podziwiałam naszą bohaterkę, ponieważ ona naprawdę ma plan na siebie,. Ja wiem, że jest jej łatwiej, że pieniądze dały jej inne możliwości i wielki start, który dla nas jest nieosiągalny. Miała nazwisko i pieniądze i zrobiła z tego użytek. Możną ją lubić lub też nie, ale należy ją podziwiać, ponieważ odniosła sukces. I nigdy nie zgodzę się z hajterami, którzy na każdym kroku wypominają jej znanego, bogatego męża i jego miliony. Helloł. Ludziom nigdy nie dogodzi. Jeżeli Ania wybrałaby inną drogę i spędzała życie na życiu, dbaniu o siebie, luksusowych wakacjach i wielkich zakupach, też ludzie nie zostawiliby na niej suchej nitki. Wówczas to dopiero byłoby oburzenie. To nasz Robert, nasz bohater narodowy, nasz strzelec wyborowy, ciężko trenuje, biega, strzela te gole , jak na zawołanie a jego żona tylko leży, pachnie i wydaje jego pieniądze. Wstyd!!! Taką już My – Polacy mamy naturę. Zawsze znajdziemy powód, aby kogoś ocenić i skrytykować,. A przepraszam, nie takiego zwykłego kogoś, ale kogoś, komu się udało, kogoś, kto odniósł sukces i powodzi mu się lepiej niż  nam. To wtedy nie tylko wypada, ale wręcz trzeba skrytykować, rzucić trochę hajtu, niech nie myśli, że świat jest taki idealny. To nasza metoda. I tym razem padło na Anię. Wiadomo, bohatera narodowego nie tykamy, przecież on ma nas doprowadzić do mistrzostw świata, on ma prawo, ale ona??? Nie, nie może mieć zbyt lekko. I tak jej się udało zgarnąć najlepszą partię w Polsce, wiec dalej nie może jej być zbyt różowo.

Oj naczytałam się różnych komentarzy a ilość hejtu na stronach internetowych, to był szok.

Dlatego ja od samego początku jestem wierną fanką Ani. Na piłce się nie znam, ledwo ogarniam co to jest ten spalony, wiec z duetu Lewandowskich, znacznie bliższa jest mi Ania. I choć bardzo daleko mi do bycia fit mamą, to jednak podziwiam tą kobietę, która nie daje się tej mowie zazdrości, a czasami wręcz nienawiści. Ona jest moją idolką, ponieważ ma swój plan i cel w życiu. Nie wybrała najłatwiejszej drogi, jaką byłoby życie u boku sławnego męża, ona nie spoczęła na laurach, tylko … zabrała się do roboty i robi swoje. Możesz nie lubisz ćwiczyć, może nie kupisz jej zdrowych produktów, może nie pojedziesz na jej zdrowe, aktywne wczasy, ale jest coś, co Was łączy. Jest coś, co łączy nas wszystkie. Jesteśmy Matkami. I przestańmy wreszcie na zdjęciach doszukiwać się tylko pieniędzy, które wydaje. Nie zwracajmy uwagi na drogi wózek, na markowe ubranka, na cudne, sportowe buty. Zwróćmy lepiej uwagę na ciepło i pozytywną energię, która bije z tych zdjęć. Wybaczcie, ale w świecie, w którym najlepiej sprzedaje się skandal, tragedia i nieszczęścia, ja cenię sobie naturalność, uśmiech, miłość i rodzinę. A te wartości widać i czuć na zdjęciach Ani Lewandowskiej. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że w zdjęciach, które publikuje jest bliski mi świat, a w Ani Lewandowskiej widzę kobietę, która realizuje swoje marzenia i stara się być jak najlepszą mamą, podobnie jak ja.

20132578_1385129771601996_392651951_o

I tylko takich umiejętności mi brak. Chciałabym robić tak piękne, ciepłe, klimatyczne zdjęcia. Ale na to też już znalazłam rozwiązanie. Człowiek całe życie się uczy. Powiem inaczej, według mnie człowiek powinien się całe życie uczyć, ponieważ dzięki temu się rozwija. I ja blogerka pisząca, chciałabym stać się blogerką robiącą piękne zdjęcia. Zachęcam Was do skorzystania z warsztatów fotograficznych dla każdego. Mama, fotograf amator, nastolatka, babcia, każdy, kto tylko ma marzenie, aby pokazywać swój świat na zdjęciach, dowie się, jakich błędów nie popełniać, by portretowani zawsze dobrze wychodzili na zdjęciach. Podczas warsztatów można się nauczyć, jakich patentów używają profesjonaliści, by zrobić piękne i profesjonalne zdjęcia. I uwaga każdy przekona się, że do uzyskania niesamowitych efektów często wystarczają nawet minimalne środki.

A wówczas nie będę patrzyła z zazdrością na piękne zdjęcia Ani Lewandowskiej, blogerek modowych, blogerów kulinarnych, blogerów  podróżujących po świecie. Ja – mama, nauczę się robić piękne zdjęcia mojej rodziny korzystając z mojego skromnego aparatu :)

14

A wracając jeszcze do osoby Ani Lewandowskiej … Podziwiam ją, dopinguję jej, ponieważ pokazuje mi, że warto iść za marzeniami.

Nie wiem czy wiesz, ale Ania pochodzi z bardzo biednej rodziny i jej dzieciństwo było bardziej niż skromne. Ona wie, że pieniądze nie spadają z nieba, ona wie, że należy pomagać potrzebującym i robi to, choć przy okazji unika blasku fleszy i cały czas mam wrażenie, że w całym tym szumie medialnym i sławie, która ją spotkała, stara się normalnie żyć. Teraz będzie jej jeszcze trudniej. Teraz nie będzie osoby, która nie sprawdzi ceny łóżeczka, pieluch i wózka. Teraz na każdym kroku będzie musiała się tłumaczyć ze swoich wyborów. Czy lubisz być oceniana? Czy lubisz, jak ktoś zagląda Ci do garnka, do łózka, do domu? Nikt tego nie lubi. Nawet osoby publiczne, mają rzeczy nie na sprzedaż, granicę, której nie przekraczają, gdzie chowają swoją prywatność i delektują się normalnym życiem. A Ania będzie miała tego zdecydowanie mniej , niż My. Nie będzie dnia, aby ktoś nie cyknął jej zdjęcia, nie czyhał na zdjęcie jej córki, nie będzie chciał zarobić na odebraniu jej prywatności. Jestem pewna, że jako młoda mama jest najszczęśliwszą kobietą na świcie, ale nawet ona nie zdaje sobie sprawy, jak ciężko będzie jej dalej żyć, pod czujnym okiem 40 milionów Polaków, którzy wypatrzą każdy błąd, podliczą każdy ciuszek dziecka i podsumują w swój ulubiony sposób – hejtem!

Droga Aniu, nie znam Cię osobiście i najprawdopodobniej nigdy nie poznam, ale trzymam za Ciebie kciuki i bardzo Ci dopinguję.

Nie zmieniaj się, rób swoje, planuj i spełniaj marzenia, a nade wszystko bądź szczęśliwą mamą. Życzę Ci, aby ta nowa rola, spełniła Twoje oczekiwania i stała się rolą życia. I proszę … nie oglądaj się na innych. Jeszcze się taki nie narodził, który by każdemu dogodził, więc żyj na swoich warunkach, nie ufaj tym, którzy będą starali się wykorzystać Ciebie i Twoją rodzinę. Kochaj i bądź kochana. Mam wrażenie, że wspólnie z mężem jesteście fajnymi, normalnymi ludźmi, którym te nieszczęsne miliony nie uderzyły do głowy. Życzę Ci dużo szczęścia i spełnienia wszystkich, kolejnych marzeń.

Twoja wirtualna przyjaciółka

Ania

 

Dodaj komentarz